+48 790 30 30 10kontakt@pcde.plSklep — kup od rękiKielce · pon–pt 8:00–16:00 · działamy w całej Polsce
Panele fotowoltaiczne i turbiny wiatrowe o zachodzie słońca

Fotowoltaika

Jak zmieniła się fotowoltaika od 2021 roku i co to oznacza dziś

W 2021 roku fotowoltaika była prostą inwestycją: produkujesz latem, odbierasz zimą. Dziś liczy się przede wszystkim to, kiedy zużywasz energię. Porządkujemy najważniejsze zmiany i ich praktyczne skutki.

Opublikowano
Aktualizacja
Czas czytania
6 min

Na początku 2021 roku pisaliśmy o fotowoltaice jako o jednej z najszybciej rosnących branż w Polsce: rekordowe przyłączenia mikroinstalacji, kolejne nabory dotacji, coraz mocniejsze moduły i zapowiedzi podwyżek cen prądu. Rynek rzeczywiście urósł, ale zasady gry zmieniły się od tamtej pory bardziej niż w całej wcześniejszej dekadzie. Oto, co się zmieniło i co z tego wynika dla każdego, kto dziś planuje instalację PV.

Jak było: system opustów i „magazyn w sieci”

Przed zmianą przepisów w 2022 roku prosumenci rozliczali się w systemie opustów (net-metering). Nadwyżkę energii oddaną do sieci można było odebrać później w ilości pomniejszonej o współczynnik: 0,8 kWh za każdą oddaną kilowatogodzinę w instalacjach do 10 kW i 0,7 kWh w większych mikroinstalacjach, do 50 kW. Sieć działała jak tani, choć stratny magazyn sezonowy — letnią nadprodukcję odbierało się zimą.

Dobór instalacji był więc prosty: wystarczyło, by roczna produkcja pokryła roczne zużycie z niewielkim zapasem. To, kiedy energia była zużywana, miało drugorzędne znaczenie.

Instalacje sprzed kwietnia 2022

System opustów

Rozliczenie ilościowe: za 1 kWh oddaną do sieci odbierasz 0,8 lub 0,7 kWh. Liczy się roczny bilans. Kto wszedł do systemu przed zmianą przepisów, co do zasady zachowuje go przez 15 lat.

Nowe instalacje od 1.04.2022

Net-billing

Rozliczenie wartościowe: nadwyżki trafiają na depozyt po cenie rynkowej, a energię pobraną kupujesz po cenie z umowy, z opłatami dystrybucyjnymi. Liczy się godzina produkcji i zużycia.

Jak jest: net-billing, czyli energia ma cenę, a nie tylko ilość

Od 1 kwietnia 2022 roku nowi prosumenci rozliczają się w net-billingu. Energia oddana do sieci jest wyceniana po cenach rynkowych, a jej wartość trafia na tzw. depozyt prosumencki. Z depozytu pokrywa się koszt energii pobranej z sieci — ale tylko część rachunku za samą energię; opłaty dystrybucyjne płaci się osobno. Od połowy 2024 roku nadwyżki wycenia się według cen godzinowych albo, zależnie od wybranego wariantu, miesięcznych.

Skutek praktyczny: najcenniejsza jest energia zużyta na miejscu, w chwili produkcji, czyli autokonsumpcja. Każda taka kilowatogodzina zastępuje energię kupowaną po pełnej cenie, razem ze zmiennymi opłatami dystrybucyjnymi. Nadwyżka oddana do sieci w słoneczne południe jest warta znacznie mniej — w tych godzinach ceny rynkowe bywają bardzo niskie, a coraz częściej nawet ujemne.

Ceny energii: kryzys pokazał, że nic nie rośnie liniowo

W 2021 roku powszechnie zakładano, że ceny prądu będą rosły stopniowo i przewidywalnie. Kryzys energetyczny 2022 roku przyniósł skokowe wzrosty, potem ceny maksymalne i mechanizmy osłonowe dla części odbiorców, a w kolejnych latach ceny hurtowe spadły z rekordowych poziomów. Wniosek dla inwestora: kalkulacja oparta na jednym założeniu cenowym jest ryzykowna. Rzetelna analiza pokazuje wynik w kilku scenariuszach — także w takim, w którym ceny nie rosną (więcej w artykule o okresie zwrotu fotowoltaiki).

W firmach dochodzi druga warstwa. Rachunek to nie tylko energia czynna, ale także opłaty dystrybucyjne, moc umowna i obowiązująca od 2021 roku opłata mocowa. Fotowoltaika zmniejsza ilość energii kupowanej w ciągu dnia, ale nie usuwa wieczornych szczytów poboru ani kar za przekroczenia mocy umownej. Te składniki trzeba optymalizować osobno — zajmujemy się tym w ramach optymalizacji kosztów mocy i energii.

Sieć: coraz więcej instalacji, coraz więcej ograniczeń

Moc zainstalowana w fotowoltaice jest dziś w Polsce wielokrotnie większa niż w 2020 roku. W słoneczne dni przy niskim zapotrzebowaniu w sieci pojawia się więcej energii, niż system jest w stanie przyjąć. Skutki widać w trzech miejscach:

  • falowniki mikroinstalacji, zwłaszcza na wsi, wyłączają się przez zbyt wysokie napięcie w sieci lokalnej — instalacja stoi wtedy, gdy mogłaby produkować najwięcej;
  • operator systemu przesyłowego w okresach nadpodaży wydaje polecenia ograniczenia pracy źródeł fotowoltaicznych;
  • przyłączenie większych instalacji bywa trudniejsze — operator może odmówić wydania warunków przyłączenia albo ograniczyć moc oddawaną do sieci.

Dla nowej inwestycji oznacza to, że instalacja przewymiarowana pod oddawanie energii do sieci jest dziś gorszym pomysłem niż instalacja dobrana pod własne zużycie.

Technologia: tańsze moduły, większe moce, dostępne magazyny

Zapowiedzi technologiczne z 2021 roku w dużej mierze się spełniły. Moduły o mocy 600 W i większej są dziś standardem w dużych instalacjach naziemnych, producenci przeszli z ogniw PERC na wydajniejsze ogniwa typu N (m.in. TOPCon i heterozłączowe), a ceny modułów po okresie nadprodukcji mocno spadły. Perowskity, opisywane wtedy jako technologia przyszłości, wciąż są głównie przedmiotem badań i pierwszych, niewielkich wdrożeń — to ciekawy kierunek, ale nie powód, by odkładać inwestycję.

Najważniejsza zmiana dotyczy jednak magazynów energii. Baterie, zwłaszcza litowo-żelazowo-fosforanowe (LFP), potaniały na tyle, że stały się realną częścią projektu w domu i w firmie. Magazyn przesuwa południową nadwyżkę na wieczór, a w zakładach może też ścinać szczyty poboru mocy. Czy się opłaca, zależy od profilu zużycia — to trzeba policzyć, a nie założyć.

Dotacje: programy się zmieniają, warunki trzeba sprawdzać

W 2021 roku jednym z głównych motorów rynku był program „Mój Prąd”. W kolejnych naborach warunki się zmieniały, a coraz większy nacisk kładziono na magazyny energii i systemy zarządzania energią. Programy wsparcia, ulgi i preferencyjne kredyty zmieniają się praktycznie co roku, dlatego przed decyzją sprawdź aktualny regulamin u instytucji prowadzącej nabór (np. NFOŚiGW lub wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska) i nie opieraj kalkulacji na dotacji, której jeszcze nie masz.

Co to oznacza dla inwestycji w fotowoltaikę dziś

Fotowoltaika nadal może być dobrą inwestycją, ale o wyniku decyduje dziś co innego niż w 2021 roku. Planując instalację, kieruj się kilkoma zasadami:

  • Dobieraj moc do profilu zużycia, nie do rocznego rachunku. Najlepiej na podstawie danych godzinowych lub 15-minutowych z licznika.
  • Licz autokonsumpcję. Kluczowe pytanie brzmi: ile energii z PV zużyjesz na bieżąco, a ile oddasz do sieci po cenie rynkowej?
  • Przesuwaj zużycie na godziny produkcji. Podgrzewanie wody, pompa ciepła, ładowanie samochodu, a w firmie — procesy, które da się zaplanować na dzień.
  • Rozważ magazyn energii, ale go policz. Jego opłacalność zależy od wielkości nadwyżek i od tego, kiedy potrzebujesz energii.
  • Sprawdź sieć i warunki przyłączenia. Częste wyłączenia falownika przez wysokie napięcie potrafią zniweczyć najlepszą kalkulację.
  • W firmie patrz na cały rachunek. Energia, dystrybucja, moc umowna i opłata mocowa — fotowoltaika wpływa tylko na część z nich.

Jak policzyć opłacalność instalacji w przedsiębiorstwie krok po kroku, opisujemy w artykule Czy fotowoltaika się opłaca? Rachunek dla firmy.

Masz instalację fotowoltaiczną w firmie i oddajesz do sieci dużo nadwyżek? Sprawdź, czy przemysłowy magazyn energii zwiększy autokonsumpcję w Twoim zakładzie. Zacznij od bezpłatnej, 30-minutowej konsultacji.

Udostępnij artykułLinkedInFacebook

Pytania i odpowiedzi

Najczęstsze pytania

Czy fotowoltaika opłaca się po wprowadzeniu net-billingu?

Może się opłacać, ale bardziej niż wcześniej zależy od autokonsumpcji. Instalacja dobrana do własnego zużycia, zwłaszcza w firmie pracującej w dzień, zwykle wypada lepiej niż instalacja nastawiona na oddawanie energii do sieci.

Czy prosumenci z systemem opustów musieli przejść na net-billing?

Nie. Prosumenci, którzy weszli do systemu opustów przed zmianą przepisów w 2022 roku, co do zasady zachowują go przez 15 lat. W net-billingu rozliczają się nowe instalacje.

Czym jest depozyt prosumencki?

To rodzaj konta prosumenta, na które trafia wartość energii oddanej do sieci, wyceniona po cenach rynkowych. Środki z depozytu pokrywają koszt energii pobranej z sieci, ale nie opłaty dystrybucyjne.

Panele fotowoltaiczne i turbiny wiatrowe o zachodzie słońca

Sprawdźmy, ile może zaoszczędzić Twoja firma

Trzydzieści minut online i przegląd faktur z dwunastu miesięcy — bezpłatnie. Powiemy wprost, czy jest tu co optymalizować i jaka analiza ma sens.

ZadzwońBezpłatna konsultacja
Napisz na WhatsApp